No chyba go do reszty powaliło, może zaszkodziła mu ta woda z jeziora. Chociaż, powinnam go nauczyć że ze mną nie można zadzierać. - Z Tobą chyba jest gorzej... - Mruknęłam zniesmaczona.
- Ja się czuje wyśmienicie, nie wiem jak Ty... - Przekręcił lekko głowę.
- Tak, już widzę to Twoje dobre sampoczucie... - Obróciłam się, chciałam się położyć. Coś zaszeleściło za moimi plecami, zrobiłam zgrabny unik. Ktoś przeleciał nad moją głową, James chciał mnie chyba nastraszyć. - Proszę Cię... przewiduje przyszłość... każdy Twój ruch będzie mi znany... - Ominęłam go.
< James, ? >
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz
Zanim napiszesz to przeczytaj Reguły ;)
1. Podpisuj się imieniem wilka
2. Jeśli nie jesteś z WWI to podpisuj się pełną nazwą watahy
3. Nie obrażaj nikogo w komentarzach.
Miłego dnia
Administrator :)
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.