Za bardzo się nie mogłam ruszać, no ale skoro młoda miała zabawę i chciała się zapoznać z moim szefem. Nie mogłam zaprzeczać. James chyba ją polubił, byłam tego bardzo ciekawa.
- James...? - Zapytałam.
- Hmm...? - Podniósł się z ziemi.
- Powiedz mi, lubisz Lunę..? Bo tak się na nią patrzysz... Oraz uśmiechasz... - Zaśmiałam się lekko.
- Może... Ale teraz chodź, trzeba odpocząć to był Ciężki dzień... - Basior skierował się w stronę mojej jaskini, wzięłam Lunę w pysk i poszłam za nim. Żadne z nas nie odezwało podczas wędrówki, dopiero przed jaskinią odstawiłam małą na ziemię. Ta wbiegła do groty, jak na nią to i tak wiele dziś zrobiła.
- James...
- Hm...?
- Lubisz mnie..?
< James ? >
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz
Zanim napiszesz to przeczytaj Reguły ;)
1. Podpisuj się imieniem wilka
2. Jeśli nie jesteś z WWI to podpisuj się pełną nazwą watahy
3. Nie obrażaj nikogo w komentarzach.
Miłego dnia
Administrator :)
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.