Zbierałam właśnie zioła, gdy nagle ujrzałam jakiegoś wilka. On również patrzył się na mnie, zignorowałam to i kontynuowałam prace. Po chwili wstał i podszedł do mnie.
- Cześć. - powiedział. Był to postawny basior. Miał umięśnione kończyny i był wysoki. Swoimi szkarłatnymi źrenicami obserwował mnie.
- Witaj. - odpowiedziała.
- Dlaczego zbierasz te kwiatki, chwasty ?
- To nie chwasty. - mruknęłam. - To roślina lecznicza. Salvia officinalis. - spojrzałam na niego i dodałam - Szałwia lekarska.
- Jak kto lubi. - mruknął.
Chwila ciszy.
- Dlaczego to zbierasz ?
- Ponieważ jestem szamanem. Lubie mieć wszystko pod ręką, a nie później po to biegać. - powiedziałam. - Jak się nazywasz ? - spytałam.
- Dagan.
- Ja jestem Sarilla..
<Dagan?>
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz
Zanim napiszesz to przeczytaj Reguły ;)
1. Podpisuj się imieniem wilka
2. Jeśli nie jesteś z WWI to podpisuj się pełną nazwą watahy
3. Nie obrażaj nikogo w komentarzach.
Miłego dnia
Administrator :)
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.