Szedłem z Azzai w ciszy. Jakoś nie miałem ochoty z nią gadać. Byłem zmęczony.
- Długo jesteś w watasze ? - spytała
- Dość długo..
- Yhymm.. Ile masz lat ?
- Wystarczająco dużo..
- Hmm.. długo znasz Spiritsa ?
- Długo..
- Kim jesteś ?
- Wilkiem..
- Chodzi mi o zawód. - zaśmiała się
- Zabójca..
- Oj.. - cisza.
- A co - spojrzałem na nią spod byka. - boisz się ? - zbliżyłem się do niej
- Może..
- Pff... - znowu zacząłem iść.
- Masz dziewczynę ?
- Może..- spojrzałem na nią. - A chcesz się ustawić w kolejce do bycia moją dziewczyną ? - zbliżyłem się do niej - nie wal takiego braka.. - zaśmiałem się - co będzie jak będziesz miała chłopaka.
- Bardzo śmieszne. - burknęła wciąż czerwona.
- No bardzo.. - zaśmiałem się.
Nagle poczułem znajomy zapach..
No nie.. tylko nie..
- Ona.. - ja
- On.. - Amy
Powiedzieliśmy równo stając na przeciwko siebie.
- Serio ? - burknęła nie zauważając Azzai. - Przynosisz mi pecha.
- Odezwała się wiedźma. - uśmiechnąłem się.
<Amy ?>
Podoba Ci się jakaś wadera
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz
Zanim napiszesz to przeczytaj Reguły ;)
1. Podpisuj się imieniem wilka
2. Jeśli nie jesteś z WWI to podpisuj się pełną nazwą watahy
3. Nie obrażaj nikogo w komentarzach.
Miłego dnia
Administrator :)
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.