Łaziłem po lesie. Szukając jakiejś zwierzyny . Nagle ujrzałem wielkiego niedźwiedzia. Uśmiechnąłem sie i zaatakowałem go przegryzając mu tchawice i gardło . Zacząłem pić jego krew . PO czym poszedłem umyć sie z krwi . Zaniosłem ciało niedźwiedzia do jaskini i oskalpowałem ze była sama skóra. Mięso wyrzuciłem dla innych wilków. A z futra niedźwiedzia zrobiłem łoże do spanie. Zabijałem nie tylko niedźwiedzie ale też kozy jak i wilki inne. W jaskini już miałem zrobione łoże , drugie dla gościa chodź wątpie by jakis był, dywan oraz powieszony na ścianie czaszka kozła .
Wyszczerzyłem kły.
- chata skończona- mruknąłem
Zszedłem z gór bo tam była moja jaskinia na najwyrzszej górze na czubku . Poszedłęm na polane. Położyłem sie . Nagle ktos wleciał na polane . Jakiś wilk . Patrzyłem co robi .
<Ktoś?>
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz
Zanim napiszesz to przeczytaj Reguły ;)
1. Podpisuj się imieniem wilka
2. Jeśli nie jesteś z WWI to podpisuj się pełną nazwą watahy
3. Nie obrażaj nikogo w komentarzach.
Miłego dnia
Administrator :)
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.