Wywróciłam oczyma, ten basior zaczął mnie irytować. Czysty podrywacz, niestety trafił na tryb wadery która nie ma uczuć, oraz nic sobie z tego nie robi. Uwolniłam go z mojej pułapki. - Nie denerwuj mnie więcej, no chyba ze chcesz skończyć z zamrożonym sercem. A lodowe serce nie ma lekarstwa. -Spojrzałam na niego.
- Uważaj, bo się ciebie boję. - Podszedł do mnie. -Przyznaj wiedźmo, wpadłem Tobie w oko i dlatego mnie wypuściłaś.
- Jeszcze czego, jesteś bezczelny... mam lepsze rzeczy do roboty niż uganianie się za takim podrywaczem. - Obróciłam się napięcie, znowu mi podniósł ciśnienie.
< James? >
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz
Zanim napiszesz to przeczytaj Reguły ;)
1. Podpisuj się imieniem wilka
2. Jeśli nie jesteś z WWI to podpisuj się pełną nazwą watahy
3. Nie obrażaj nikogo w komentarzach.
Miłego dnia
Administrator :)
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.