- Miałam... Ale wszyscy zginęli. Napadła na nas wataha, wybyli wszystkich, Tylko ja ocalałam. - Spojrzała na mnie. Patrzyła mi w oczy. Miała śliczne oczy. Musiałem zareagować chodź nie chciałem.
Spojrzałem na jej przednie łapy gdzie leżała Luna uśmiechnąłem się i położyłem przy niej pysk.
Pewnie Amy oczekiwała innej reakcji, a może jednak takiej ? Sam już nie wiem. Jej sygnały były dla mnie sprzeczne.
Teraz mój pysk leżał koło Luny na łapach Amy.
<Amy?>
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz
Zanim napiszesz to przeczytaj Reguły ;)
1. Podpisuj się imieniem wilka
2. Jeśli nie jesteś z WWI to podpisuj się pełną nazwą watahy
3. Nie obrażaj nikogo w komentarzach.
Miłego dnia
Administrator :)
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.