środa, 15 lipca 2015

Od Jamesa CD. Amy

- No to super ! Masz swój upragniony awans ! - ucieszyła się.
- Odmówiłem... - położyłem się.
- Czemu, chciałeś mieć awans skorzystaj z tego. Druga taka sytuacja się nie powtórzy, jestem przekonana że sobie poradzisz, Luna tak samo - Uśmiechnęła się.
Patrzyłem na nią poważniej niż zwykle. Jakoś ten cel w moim życiu się nie zmienił ale jakoś...
Bycie Deltą wiążę się z większą odpowiedzialnością, a w przypadku mojego stanowiska, wiążę się z mordowaniem bez sumienia. I miał bym całe dnie zajęte.. Nie mógłbym widywać Luny.. i spójrzmy prawdzie w oczy; Amy również. To my mordercy odwalamy brudną robotę, mordujemy na życzenie. Ja i tak już jestem od wyższych spraw takich jak zabijanie szczeniąt, a co było gdybym był Deltą ? - myślałem. Nagle dotarł do mnie głos wadery.
- James. - prawie krzyczała, wyglądała na lekko zmartwioną.
Spojrzałem na nią i w tedy zorientowałem się że Luna siedzi mi na plecach. Spojrzałem na szczeniaka który uśmiechał się do mnie, zrobiłem to samo tylko uśmiech był wymuszony..
 - James. - powtórzyła - Nie odpływaj tak kiedy chcę jasnych wyjaśnień.
Ja tylko na nią patrzyłem.
Wiedziałem że zaraz wybuchnie.
Ale co miałem jej powiedzieć ? - myślałem. - To przez was rezygnuje bo chce być blisko Ciebie i Luny !
- No powiedź coś ! - wybuchła.
Bliżej się już pewnie nie da... - gubiłem się w myślach.
- Przepraszam.. - wypaliłem - Moim nowym celem jest Ci nic nie mówić.
Luna szturchnęła mnie. Spojrzałem na nią.
- Co, głupia wymówka ? - zapytałem
Kiwnęła przytakująco głową.
- Może i masz rację.. - szturchnąłem ją nosem, uśmiechając się lekko.

<Amy?>

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Zanim napiszesz to przeczytaj Reguły ;)
1. Podpisuj się imieniem wilka
2. Jeśli nie jesteś z WWI to podpisuj się pełną nazwą watahy
3. Nie obrażaj nikogo w komentarzach.

Miłego dnia
Administrator :)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.