- Wywalaj... - Warknelamtna niego, miałam dosyć tego wszystkiego. Ten James, matko ile będę musiała z nim wytrzymać... Położyłam się na ziemi, przymknęłam oczy chciałam jak najszybciej zasnąć. Heh, czasami musze uważać z moimi zachciankami...
* Ranek *
Wstałam na równe nogi, mój brzuch domagał się jedzenia. Wyruszyłam szybkim krokiem na polanę łowiecką. Trawa była strasznie wysoka, nie przeszkodziło mi to jednak w polowaniu. Zaczęłam się skradać, coś przedemna poruszyło się w trawie.
- Hah, już jesteś mój jeleniu... - Skoczyłam, Wpadłam prosto na moją zwierzynę. Powaliłam ją na ziemię, zaraz... No niestety było już za późno, To nie jeleń leżał pod moimi łapami... tylko James.. - No nie, znowu Ty... Zeszłam z niego.
< James >
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz
Zanim napiszesz to przeczytaj Reguły ;)
1. Podpisuj się imieniem wilka
2. Jeśli nie jesteś z WWI to podpisuj się pełną nazwą watahy
3. Nie obrażaj nikogo w komentarzach.
Miłego dnia
Administrator :)
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.