wtorek, 14 lipca 2015

Od Jamesa cd. Amy

- A ty co o mnie myślisz ? - wypaliłem. Wciąż miałem zamknięte powieki.
- Teraz się mną interesujesz?
- Mam chyba prawo zastanawiać się co myślisz. I nie musisz od razu wyciągać pochopnych wniosków, prawda?
- A ja mam prawo, żeby trochę się z tobą podroczyć! - odparła.
- Nie, to MOJA specjalność. - mruknąłem..


Otworzyłem oczy.
Był ranek.
Byłem otoczony.
Z jednej Amy, z drugiej Luna...
Widząc jak obie spokojnie śpią nie mogłem się powstrzymać od uśmiechu..
- Wiedź... Amy.. - szepnąłem. Nie obudziła się. Postanowiłem ich nie budzić.
Wstałem powoli żeby się nie obudziły. Najgorzej było nie obudzić Luny bo ona była we mnie wtulona, ale w końcu się wydostałem. Wyszedłem z jaskini. Prawie dostałem zawału, kiedy ujrzałem Spiritsa siedzącego koło wejścia.
- Jasna chole*a ! - warknąłem cicho. - Co ty tu robisz ?! - szeptałem.
- Czekałem aż wstaniesz. - uśmiechnął się, wstając i patrząc w stronę legowiska wader.
- Jakoś nie chciałem Cię budzić. W końcu to twój ostatni dzień mieszkania z Amy i Luną.
Spojrzałem na wadery.
- Mało mnie to obchodzi. - głos mi się załamał. Kłamałem... Naprawdę chciałem tu zostać. Przyzwyczaiłem się mieszkać z kimś, przez te dwa dni..
- Cześć. - odparłem idąc.
- Nie pożegnasz się ? - Spirits spojrzał na mnie zdziwiony.
- To moja przełożona. Będziemy widzieć się w pracy.
- No tak... i znowu to samo. - mruknął.
Zacząłem się oddalać.
- James ! - podbiegł do mnie. - Chcę żebyś stał się Deltą stada.
Zatrzymałem się.
- Wiem że sknociłeś ostatnią misję, ale jesteś naprawdę wierny stadu i mi. Chcę Cię awansować.
Nie spojrzałem na niego.
- Nie dzięki.. - odezwałem się po chwili.
Spojrzał zdziwiony, ale później chyba zrozumiał.
- Dobrze.. ale jeżeli jednak zmienisz zdanie wiesz gdzie mnie znaleźć. - ruszył w inną stronę.
- Tak.. wiem.. - mruknąłem i ruszyłem w kierunku mojej nory.

Droga powrotna dłużyła mi się i dłużyła.. Gdy tam dotarłem jednak nie mogłem usiedzieć w miejscu. Chodziłem w tą i z powrotem, ale po paru minutach położyłem się w norze i przymknąłem oczy, w tym rezultacie zasnąłem..

<Amy, a jak u ciebie?>

Ps. Rozmowa o awansie była pomysłem Spiritsa :P


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Zanim napiszesz to przeczytaj Reguły ;)
1. Podpisuj się imieniem wilka
2. Jeśli nie jesteś z WWI to podpisuj się pełną nazwą watahy
3. Nie obrażaj nikogo w komentarzach.

Miłego dnia
Administrator :)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.