wtorek, 21 lipca 2015

Od Amy CD. James

- Od kiedy to stales sie taki rodzinny.. ? Hm..? - Spojrzalam na niego.
- dobre pytanie. - Zastanowil sie chwile, po jego twarzy rozpoznalam ze w glowie dobiera odpowiednie slowa. - Sam nie wiem, kiedy to sie stalo... Ale chyba jak poznalem Ciebie, a Ty wtedy przygarnelas Lune pod swoje skrzydla. - Przeciagnal sie lekko. 
- Ciekawe. - Rzucilam okiem na mala, zblizala sie w nasza strone. Wlasciwie, to szla do basiora. Wskoczyla mu na grzbiet, skakala na nim jak po trampolinie. 
- Matko... Ani chwili spokoju... - Zasmial sie lekko. 
- Oh, jak slodko razem wygladacie. - Usiadlam. - Luna bardzo Cie polubila, moze nawet traktuje jak ojca. - Wzielam mloda od niego, ta wtulila sie we mnie. - To zadanie, chyba nalezy do basiorow no ale ja to chyba przejme. - Westchnelam. 
- Niby co masz na mysli. - Spojrzal na mnie z zapytaniem. 
- No... skoro Ty lubisz mnie, ja Ciebie tez. Luna za Toba szaleje, ty za nia tez. Wiec... moze... zostaniemy partnerami. - Rzucilam. 
- Czekaj, czekaj.. to...
- Tak, kocham Cie. 

< James ? sory, ze tak dlugo no ale mam bana... I sory ya brak pl znakow .:> >

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Zanim napiszesz to przeczytaj Reguły ;)
1. Podpisuj się imieniem wilka
2. Jeśli nie jesteś z WWI to podpisuj się pełną nazwą watahy
3. Nie obrażaj nikogo w komentarzach.

Miłego dnia
Administrator :)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.