-
dobre pytanie. - Zastanowil sie chwile, po jego twarzy rozpoznalam ze w
glowie dobiera odpowiednie slowa. - Sam nie wiem, kiedy to sie stalo...
Ale chyba jak poznalem Ciebie, a Ty wtedy przygarnelas Lune pod swoje
skrzydla. - Przeciagnal sie lekko.
- Ciekawe. - Rzucilam
okiem na mala, zblizala sie w nasza strone. Wlasciwie, to szla do
basiora. Wskoczyla mu na grzbiet, skakala na nim jak po trampolinie.
- Matko... Ani chwili spokoju... - Zasmial sie lekko.
-
Oh, jak slodko razem wygladacie. - Usiadlam. - Luna bardzo Cie
polubila, moze nawet traktuje jak ojca. - Wzielam mloda od niego, ta
wtulila sie we mnie. - To zadanie, chyba nalezy do basiorow no ale ja to
chyba przejme. - Westchnelam.
- Niby co masz na mysli. - Spojrzal na mnie z zapytaniem.
-
No... skoro Ty lubisz mnie, ja Ciebie tez. Luna za Toba szaleje, ty za
nia tez. Wiec... moze... zostaniemy partnerami. - Rzucilam.
- Czekaj, czekaj.. to...
- Tak, kocham Cie.
< James ? sory, ze tak dlugo no ale mam bana... I sory ya brak pl znakow .:> >
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz
Zanim napiszesz to przeczytaj Reguły ;)
1. Podpisuj się imieniem wilka
2. Jeśli nie jesteś z WWI to podpisuj się pełną nazwą watahy
3. Nie obrażaj nikogo w komentarzach.
Miłego dnia
Administrator :)
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.