- Nie.. ale jest dla mnie dość ważna. - odparł.. Ważna hę ? Pff... - już się znamy, więc cześć.
- Co ? Tak szybko się zmywasz ? - posmutniałam.
- Najwidoczniej. - odparł...
- hmm....
Spojrzałam na syna. Pchnęłam go lekko łapą.
- Cz-czekajcie ! - zawołał.
Wilki odwróciły się.
- Mogę pobawić się z ..
- Ma na imię Luna.. - rzucił James.
- Z Luną ? W pobliżu nie ma żadnych szczeniąt, a strasznie tu nudno...
- Wybacz ale Luna nie mówi. - odparł James i zaczął iść.
- Proszę... - Assuva podbiegł do niego
<James? Amy?>
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz
Zanim napiszesz to przeczytaj Reguły ;)
1. Podpisuj się imieniem wilka
2. Jeśli nie jesteś z WWI to podpisuj się pełną nazwą watahy
3. Nie obrażaj nikogo w komentarzach.
Miłego dnia
Administrator :)
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.